Tłumaczenia gier są jak tłumaczenia literackie? Mogą być nawet trudniejsze!

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Starsi gracze nadal pamiętają czasy, kiedy do konsoli NES wkładało się żółty kartridż, a na ekranie pojawiała się dwuwymiarowa gra… w języku japońskim. Wprawdzie większość produkcji była dostępna po angielsku, ale tytuły z dalekowschodnimi „krzaczkami” też krążyły na rynku w dużych ilościach. Wtedy jednak nikomu to nie przeszkadzało, bo gry były trudnodostępne, więc ambitny gracz sam rozpracowywał niezrozumiałe menu, a nawet fabułę gry. Dzisiejsi gamerzy są zdecydowanie bardziej wymagający.

Rynek gier komputerowych dynamiczne się rozwija, a wraz z nim wzrasta popyt na tłumaczenia gier.

Coraz rzadziej zdarza się, by produkcja nie była dostępna w języku polskim, choćby w wersji z napisami. Polacy grają chętnie i dużo, więc wydawcy starają się dbać o to, żeby zaspokoić oczekiwania rodzimych gamerów. Starają się również tłumacze, którzy coraz częściej wykonują zlecenia na przekład gier, a zadanie to bywa niełatwe. Może się wydawać, że tłumaczenia literackie są wymagające, ale tłumaczenia niektórych gier stanowią co najmniej tak samo duże wyzwanie, a czasem nawet większe!

Które gry wymagają szczególnie dużo od tłumaczy? Przede wszystkim produkcje RPG z rozwiniętą fabułą i wieloma wątkami pobocznymi, setkami przedmiotów z opisami, a nawet własną wewnętrzną literaturą.  Jakie trudności mogą się pojawić przed dzielnymi tłumaczami, którzy podejmą wyzwanie?

Tłumaczenia nazw własnych w grach komputerowych

Większość tłumaczy gier zwraca uwagę na trudności towarzyszące przekładaniu nazw własnych i nazwisk postaci. Twórcy niejednokrotnie mocno przykładają się do kreacji wirtualnego świata i widać to również na poziomie leksykalnym. Rzeczywistość gier często obfituje w neologizmy i zmyślne nazwiska stanowiące zbitki wyrazów. Zwłaszcza w seriach osadzonych w świecie fantasy – raczej nie znajdziemy tu wielu Johnsonów i Adamsów mieszkających w New Town. Częściej pojawiają się nazwiska takie, jak Proudmoore lub Lightbringer. Ten ostatni w polskiej wersji „Hearthstone” stał się Światłodzierżcą. Uważasz, że to dobry przekład? Wydaje się, że tłumacz oddał istotę nazwiska i sięgnął po ciekawe zestawienie polskich wyrazów. Niestety gracze byli innego zdania – najprawdopodobniej dlatego, że znali już tę postać z serii „Warcraft 3”, gdzie pojawiała się pod oryginalnym nazwiskiem i przyzwyczajenie okazało się silniejsze niż kreatywność tłumacza. Jak widać, oprócz zdolności literackich, niezbędna jest również znajomość rynku.

Inną decyzję podjęli tłumacze serii „Mass Effect”, gdzie nazwisko komandora Sheparda zostało w wersji oryginalnej. I bardzo dobrze, bo translacja w tym wypadku mogłaby jedynie zrujnować ciekawą wieloznaczność. Z jednej strony Shepard jest po prostu nazwiskiem zaczerpniętych od Alana Sheparda, czyli pierwszego amerykańskiego astronauty. Z drugiej strony jest to jeden z możliwych sposobów zapisania angielskiego słowa oznaczającego pasterza. I scenarzyści „Mass Effect” wykorzystuję tę grę słów. Polscy tłumacze woleli więc unikać kreatywności na siłę i nie próbowali tłumaczyć nieprzetłumaczalnego.

Współcześni gracze najczęściej doskonale znają język angielski, bo uczą się mowy Brytyjczyków już w szkole podstawowej, a i same gry pozwalają na sprawne poznawanie nowych słówek. Dlatego takie nazwisko, jak Hellscream (kolejna postać z uniwersum Warcrafta) jest doskonale zrozumiałe przez zdecydowaną większość graczy i nie musi być przekładane, aby robiło wrażenie. Czasem więc rola tłumacza polega na podjęciu trafnej decyzji, które elementy w ogóle powinny podlegać przekładowi.

Styl tłumaczenia w grach

Dobór stylu jest jednym z podstawowych zadań tłumacza. To oczywiste, że formalne pismo wymaga innego słownictwa niż młodzieżowa literatura. Również poszczególne gatunki literackie mają swoje wymagania w tym zakresie. A co z grami? Podobnie jak w literaturze – tutaj wszystko może się zdarzyć.

Główni bohaterowie GTA będą wymieniać między sobą niewybredne teksty oparte na żargonie więziennym, a z postaciami spotkanymi w świecie „Elder Scrolls” porozmawiamy w bardziej przykładnym stylu (choć wiele zależy od konkretnej postaci). Co więcej, w grze znajdziemy też liczne przedmioty, a wśród nich książki – czasem kilkudziesięciostronicowe. Niektóre pisma pochodzą z dawnych lat, więc powinny być napisane językiem, który sugeruje sędziwy wiek dzieła. Oczywiście jedna gra RPG drugiej nierówna, więc dialogi postaci z wspomnianego „Mass Effecta” będą już wymagały zbliżenia do literatury sci-fi i mowy potocznej.

W kwestiach, które poruszyliśmy do tego pory, przekłady gier bardzo przypominają tłumaczenia literackie. A dlaczego poziom trudności może być nawet wyższy. 

Tłumacz musi znać grę

Przekład gier, w których fabuła nie odgrywa większego znaczenia, nie sprawi problemów. Ale gdy producent postanowił dać do dyspozycji wolny świat, wielowątkowy scenariusz z różnymi zakończeniami i dziesiątki wątków pobocznych – zespół tłumaczy musi się naprawdę przyłożyć, żeby zachować spójność dzieła.

Różni bohaterowie gry mogą wspominać ważne miejsca i dodawać kolejne puzzle do fabuły, a gdzieś po drodze znajdujemy pismo, które dopowiada początki historii. W każdym tekście te same miejsca powinny być przetłumaczone tak samo, a tłumacz musi rozumieć powiązania wewnątrz gry, żeby wykonać zadanie prawidłowo. Negatywnym przykładem w tej kwestii może być klasyczne RPG „Wizardry 8”, które zebrało niskie oceny na lokalizację. Jednym z problemów było właśnie to, że te same miejsca i postaci nosiły różne nazwy w języku polskim, a gracz pozostawał zdezorientowany. Dużo lepiej poradzili sobie autorzy tłumaczenia niezwykle rozbudowanego „Baldur’s Gate” i nic dziwnego, że produkcja okazała się wielkim sukcesem na polskim rynku

Dlaczego tłumaczenia gier są tak ważne?

Tłumaczenia gier mają coraz większe znaczenie, bo gracze oczekują produktu wysokiej jakości. Rynek gier przypomina dziś rynek kinematograficzny – z własnymi portalami branżowymi, znanymi recenzentami i społecznością, która doceni dopracowany detal, ale i wytknie każdy błąd. Tłumaczenie ma też duży wpływ na końcowy odbiór produkcji i jeśli jest wykonane właściwie, zapewnia maksimum gamingowych przeżyć.

Komentarze

O eTranslate24

Nasze biuro tłumaczeń oferuje szeroki zakres usług. Żadne zlecenie nie jest dla nas wyzwaniem. Zajmujemy się tłumaczeniami każdego rodzaju, dzięki czemu z pewnością wykonamy dla Państwa profesjonalne tłumaczenie na miarę Twoich potrzeb.

Najnowsze wpisy

Polub nas na FB